Sony NEX-5N mini test
Link 09.11.2011 :: 22:51 Komentuj (5)

No i w końcu nadszedł czas na zakup nowej zabaweczki :-) Padło na Sony NEX-5N. Jak wiadomo jest to przedstawiciel rodziny bezlusterkowców. Czyli taki kompakt z wymienną optyką.

Sprzęt jest niesamowicie mały -mowa oczywiście o samym body, bo z doczepionym obiektywem 18-55 rozmiar całości nie jest już taki kompaktowy. Wygląda to wszystko bardzo zabawnie, całkiem spore szkło z doczepionym do niego „telefonem” ;-)

Szybko zabrałem się za pierwsze testy. Na początku to czego najbardziej się obawiałem czyli szybkość i skuteczność AF. I tu pierwsze bardzo pozytywne zaskoczenie. Jest szybko, może nie tak bardzo jak w przypadku np. Nikona D7000, jednak ten brzdąc już mu bezczelnie podskakuje i wygraża.
Szybkość łapania ostrości jest na tyle duża, że można spokojnie mówić o komforcie pracy.
To samo dotyczy precyzji/celności. Rozwiązanie AF oparte o detekcję kontrastu na matrycy ma tą zaletę w stosunku do klasycznego układu lustro/fazowy czujnik AF, że jest pozbawione problemu z wadą FF/BF (ostrzenie przed lub za celem).

Tak więc z testu (i porównania z lustrem) szybkości i celności AF w trybie zdjęć, NEX-5N wychodzi z podniesionym czołem.

Szybko przyszedł czas na sprawdzenie możliwości video. Na tym polu, mój D7000 został rozjechany, leżał i kwiczał bezsilnie.....

Możliwość rejestracji 50 klatek na sekundę w FullHD przy odpowiednio dużym bitrate, sprawnie i pięknie (o tym więcej za chwilę) działający AF podczas filmowania, idealna praca światłomierza, wspomaganie ostrzenia MF (o tym też więcej będzie) -to tylko kilka zalet.

Miodzio. Po prostu rewelacja :-) Filmy w stosunku do tych z D7000 mają więcej detalu (i nie chodzi mi o ostrość, tylko o detal, drobne szczegóły takie jak trawa itd.).
Wreszcie bezstresowo mogę używać automatyki przysłony, bez upierdliwego blokowania ekspozycji. Nikon do tej pory nie potrafi sensownie zaprogramować pomiaru ekspozycji podczas filmowania, przez co często mamy do czynienia z zjawiskiem delikatnego rozjaśniania/przyciemniania nawet statycznej sceny -brak bezwładności prazy światłomierza.
W Sony NEX-5N światłomierz idealnie i płynnie reaguje na zmiany oświetlenia sceny, drobne zmiany ignoruje, dzięki czemu obraz jest bardziej przyjazny dla oka.

Rewelacyjnie działa AF podczas rejestracji filmów. W odróżnieniu od trybu zdjęciowego, AF podczas rejestracji filmów pracuje wolniej, dając bardziej płynne i naturalne/miłe dla oka efekty. Nie ma mowy o przeostrzaniu, czyli efekcie który wygląda mniej więcej tak -ustawia ostrość, łapie idealną ostrość, przestawia ją ciut dalej, ahhh nie to wcześniejsze było lepsze, więc cofa soczewkę ponownie ustawiając ostrość tam gdzie być powinna.
Tego nie ma podczas filmowania -jest za to piękny, delikatny ruch w poszukiwaniu ostrości, tam gdzie mamy ustawiony na ekranie odpowiedni punkt, lub tam gdzie mamy twarz............. albo po prostu tam gdzie dotkniemy palcem ekranu dotykowego :-)
W dodatku po tym magicznym dotknięciu, aparat stara się utrzymać „dotknięty” obiekt w polu ostrości, cały czas śledząc go.

Poniżej odpowiedni przykład działania AF podczas rejestracji filmów:







Wspaniale spisuje się detekcja twarzy -algorytm ma odpowiednią bezwładnością, dlatego jeśli pierwszy plan przez jakiś czas zasłania nam jakiś obiekt, to aparat mimo wszystko nie przestawia nam ostrości, tylko trzyma ją tam gdzie przed chwilą była twarz filmowanej osoby.

Poniżej przykład obrazujący jak to działa:







Dodatkowo możemy włączyć sobie dwie opcje, ułatwiające ręczne ostrzenie.
Pierwsza to klasyczne powiększenie środkowej części kadru, zaraz po tym jak delikatnie obrócimy pierścień ostrości (działa oczywiście tylko z systemowymi szkłami), co ułatwia nam odpowiednie ustawienie ostrości.
Druga opcja jest ciekawsza, mianowicie podkreśla nam krawędzie/kontury tam gdzie aktualnie w kadrze jest największa ostrość za pomocą jednego z trzech kolorów (żółty, biały lub czerwony -do wyboru).

Poziom szumu na rejestrowanych filmach jest zaskakująco niski. Tutaj ponownie D7000 zostaje daleko z tyłu. Niemniej muszę wspomnieć o pewnym ograniczeniu w kwestii ustawień ISO dla trybu rejestracji filmów w NEX na jaki się natknąłem. Maksymalna wartość tego parametru może być ustawiona jedynie na 3200.
Szkoda, bo przy tak niskim poziomie szumu, przydało by się aby można było ustawić co najmniej ISO 6400.

Poniżej porównanie wycinka z klatki z filmu z D7000 oraz NEX-5N dla ISO 3200 (profile ustawione możliwie identycznie):

D7000:







NEX-5N:







Całość uzupełnia jeszcze bardzo dobrze działająca stabilizacja optyczna (w obiektywie), dobrej jakości wbudowany stereofoniczny mikrofon, oraz absolutnie bezgłośna praca silników obiektyw, sterujących pracą AF.

Czas na trzeci interesujący mnie parametr -jak zachowuje się matryca, jaki jest poziom szumu podczas robienia zdjęć ?
Jako, że w Nikonie D7000 mam chyba taką samą matrycę (obie mają po 16Mpix, i obie wyprodukowało Sony) to właśnie do D7000 porównałem NEX-5N.

Wynik jak dla mnie bardzo dobry. Nie widzę różnicy pomiędzy tymi aparatami w kwestii obrazowania. Szumy, rozpiętość tonalna, kolory -wszystko jest jak dla mnie identyczne.

Poniżej przykład:

D7000, ISO 3200:









Pełny rozmiar

NEX-5N, ISO 3200:









Pełny rozmiar

I kilka przykładowych zdjęć (z użyciem obiektywu 18-55 3.5-5.6 OSS):










ISO 3200




Oczywiście sprzęt ma swoje wady. Daleko mu niestety do szybkostrzelności najprostszych nawet lustrzanek. Ergonomia (większość opcji w niezbyt intuicyjnym menu) słaba, uchwyt powodujący skurcze i drętwienie palców -no ale „no pain, no gain” ;-)

Na koniec dodam jeszcze jeden smaczek. Sony dla modeli NEX stworzyło odpowiednią przejściówkę, umożliwiającą podpięcie obiektywów systemu Alfa A. Jednak nie jest to taka zwykła przejściówka, bo posiada własny silnik, czujniki fazowe oraz przepuszczalne lustro -rozwiązanie znane choćby z A65 lub A77.

Dzięki temu połączeniu otrzymujemy AF działający tak szybko jak w lustrzankach. Nie ma już żadnych kompromisów, jest rakieta........

Jestem zaskoczony. Pozytywnie -bardzo. Brzdąc daje radę.

:-)



powered by Ownlog.com