RIGi, Follow Focusy i inne cuda... od Prolite
Link 20.01.2012 :: 12:43 Komentuj (3)

Dzięki uprzejmości firmy Prolite dostałem możliwość przetestowania dosyć dużej gamy profesjonalnego sprzętu wspomagającego filmowanie.

Przyznam, że kiedy zadzwonił do mnie właściciel firmy z propozycją wypożyczenia sprzętu, bardzo się ucieszyłem. Od dosyć dawna zastanawiałem się nad wyborem a następnie zakupem odpowiedniego sprzętu, a tu nagle trafia się okazja dokładnego przetestowania wielu wybranych przeze mnie elementów takiego zestawu.
Dwa dni po ustaleniu szczegółów dotarła do mnie paczka pełna wywołującego radość dobra :-)

Głównym elementem, na bazie którego miałem możliwość złożyć swój wymarzony zestaw był tzw. support HanGrip Spirit v2 składający się z wałków, bazy DSLR Quick-Release z adapterem na szybkozłączki typu Arca Swiss.





Wykonanie tego elementu jest bardzo staranne. Płytka adaptera została wyposażona w dwie gumowe podkładki zapobiegające przekręcaniu się aparatu podczas pracy.
W przypadku płytki adaptera trzeba jednak pamiętać o odpowiednio dokładnym zamontowaniu na niej aparatu. Wspomnę o tym dokładniej w dalszej części mojego testu. Wszystkie zaciski działają bardzo precyzyjnie. Support można także zamocować na statywie, dzięki odpowiednim otworom w stopie bazy.
Jak wspominałem jest to główna część zestawu, na bazie której można stworzyć odpowiednią konstrukcję, ułatwiającą stabilne i wygodne filmowanie za pomocą odpowiedniego sprzętu (najczęściej VDSLR lub bezlusterkowca).







Kolejnym istotnym elementem był dostarczony przez firmę, system Follow Focus HanGrip Falcon.
Zadaniem tego elementu jest ułatwienie ręcznego ustawiania ostrości.. Dzięki odpowiedniej konstrukcji, poprzez system pierścieni i kółek z zębatkami możemy poruszać pierścieniem ostrości, za pomocą pokrętła znajdującego się z boku obiektywu. W znacznym stopniu ułatwia to precyzyjne ustawianie ostrości oraz zwiększa stabilność tej operacji.





Follow Focus HanGrip Falcon w porównaniu do innych konstrukcji tego typu, jego wygląd jest bardzo atrakcyjny. W dwóch słowach: jest ładny :-)
Jednak najważniejszą sprawą w przypadku Follow Focusa jest jego precyzja działania oraz jakość wykonania. W tym przypadku nie ma nic do zarzucenia, wykonanie jest bardzo staranne, napęd przenoszony jest precyzyjnie, luz praktycznie jest nie wyczuwalny.
Follow Focusa montujemy na wałkach supportu za pomocą odpowiedniego zacisku, którego budowa umożliwia precyzyjne ustawienie całego zestawu.
HanGrip Falcon możemy zamontować z dowolnej strony supportu, tak aby wygodnie mogły nim operwoać osoby lewo lub prawo ręczne. Możemy także przenieść na drugą stronę główne kółko napędu Follow Focusa, dzięki czemu uzyskamy możliwość obrotu pierścienia ostrości w przeciwnym kierunku (dobrym przykładem będzie tu inna praca kierunku pierścienia ostrości obiektywów Nikkor z np. popularnym Heliosem).





Istotnym elementem zestawu Follow Focusa jest też odpowiedni pierścień z zębatką zakładany na obiektyw. Jest to zazwyczaj niezbędny element, bo to za jego pomocą przenoszony jest napęd z kółka Follow Focusa na pierścień ustawiania ostrości obiektywu.
Do zestawu HanGrip Falcon dołączony jest jeden taki pierścień, który montujemy na obiektywie dopasowując jego długość tak aby opasał cały obiektyw (rozcinamy i skracamy pierścień, do odpowiedniej długości), a następnie łączymy go (blokujemy) za pomocą odpowiedniej opaski zaciskowej (także dołączonej do zestawu).
Ja jednak postanowiłem użyć innego pierścienia z zębatkami niż ten dostarczony do zestawu.
D|Gear zębatka follow focusa to kolejny element zestawu, dostarczony do moich testów.





Jest to uniwersalny pierścień, wyposażony w trzy komplety śrubek dystansujących o różnej długości, dzięki czemu możemy założyć go na obiektywy o bardzo różnej średnicy.

Kiedy miałem już zmontowaną bazę wraz z Follow Focusem, przyszła kolej na zamontowanie dodatkowych akcesoriów. Dzięki dostarczonemu kompletowi elementów złącznych, miałem możliwość zamontowania szyny montażowej HanGrip, do której z kolei przykręciłem odpowiednie ramię do montażu innych akcesoriów.
Największy uśmiech jeśli chodzi o wspomniane inne akcesoria, wywołały na mojej twarzy dwa monitory podglądowe Lilliput.













Na pierwszy ogień poszedł model Lilliput 5D-II/O 7". Jest to 7 calowy monitor podglądowy, który w znacznym stopniu ułatwia nam ocenę ostrości filmowanej sceny.
W połączeniu z precyzją i możliwościami Follow Focusa oraz fizycznie dużym i posiadającym odpowiednio dużą rozdzielczość ekranem monitora podglądowego, ostrzenie ręczne jest po prostu czystą przyjemnością i wymaga tylko niewielkich ćwiczeń, aby opanować ją w stopniu co najmniej zadowalającym.
Drugim modelem monitora dostarczonym do moich testów był Lilliput 569GL 5". I przyznam, że to właśnie ten model postanowiłem dłużej testować, ze względu na jego mniejszy rozmiar i wagę, co w pewnym stopniu przekłada się na wygodę użytkowania.
Pomimo mniejszego ekranu, ocena ostrości okazała się równie łatwa i szybka jak w przypadku wersji o większym ekranie. Dodatkowo monitor 5 calowy posiada mniejszą plamkę, dzięki czemu nawet przy małej odległości od ekranu, nie widać pojedynczych pikseli.





Oba monitory posiadają podobne kąty widzenia matrycy, które w poziomie są moim zdaniem odpowiednio duże, niestety w pionie już nie za bardzo i przez to bardzo istotne jest precyzyjne zamontowanie monitora na ramieniu montażowym, tak aby monitor był skierowany do nas pod odpowiednim kątem.
Aby za pomocą tych monitorów, poprawnie ocenić kolor oraz kontrast filmowanej sceny musimy zagłębić się w ustawienia. Dostępnych jest kilka ustawień predefiniowanych oraz opcja USER gdzie możemy regulować każdą składową RGB.
Testowane przeze mnie monitory posiadają wejście i wyjście HDMI. Dzięki gnieździe HSMI-OUT możliwe jest obserwowanie kadru na kolejnym monitorze, przez np. inną osobę.





W krótkim czasie z wymienionych elementów zmontowałem całkiem sporą konstrukcję, którą umieściłem na statywie.
Przyszła pora na pierwsze testy „w boju”. Jak zwykle postanowiłem pomęczyć żonę :-)
Efekty były bardzo zachęcające, jednak natrafiłem na pewien problem.
Na początku wspominałem o potrzebie dokładnego zamontowania aparatu na stopce adaptera supportu. Okazało się, że za pierwszym razem nie zrobiłem tego zbyt dokładnie (nie dokręciłem odpowiednio mocno śruby) wskutek czego poruszając pokrętłem Follow Focusa dochodziło do nieprzyjemnych dla oka szarpnięć aparatu wraz z obiektywem, w górę lub w dół.
Po dokładniejszym dokręceniu śruby mocującej, luz pomiędzy adapterem a aparatem został zredukowany praktycznie do zera (nie miał by wpływu na obraz) jednak ruch było widać nadal........ winowajcą okazała się przejściówka z m4/3 na M42. Niestety nie była dobrze spasowana z bagnetem i to na niej powstał luz widoczny podczas poruszania pierścienia Follow Focusa.
Mimo to zestaw spisywał się wyśmienicie, trzeba było tylko opanować sztukę odpowiednio delikatnego używania pokrętła Follow Focusa (z wyczuciem po prostu :-) ).
Jednak bardzo szybko zapragnąłem czegoś więcej........... zestaw stacjonarny przytwierdzony do statywu jest fajny, jednak prawdziwa zabawa zaczyna się kiedy możemy to wszystko ze sobą zabrać i filmować sekwencje w ruchu.







Dostarczony przez firmę Prolite zestaw dało się bez trudu używać w formie przenośnej (wystarczyło docisnąć support do torsu). Mimo to w pewnym momencie postanowiłem go nieco przerobić, wykorzystując dostępne w domu elementy. Niestety ucierpiał na tym wygląd, no i cała konstrukcja była bardziej delikatna (rurki które wykorzystałem były cieńsze), jednak zestaw stał się dzięki tej przeróbce bardziej mobilny. Oczywiście firma Prolite ma w swojej ofercie kompletny zestaw, z podporą na ramię i przeciwwagą, jednym z przykładów jest HanGrip Nighthawk v2 (mam nadzieję, że niebawem będę miał okazję go przetestować).

Przyznam, że od tego momentu zaczęła się dopiero zabawa. Mając taki zestaw filmowanie z wykorzystaniem małej głębi ostrości oraz ręcznego ostrzenia to po prostu bajka. Bardzo szybko można opanować utrzymywanie poruszającej się osoby głębi ostrości. Monitor podglądowy dzięki stosunkowo dużej jasności pokazuje czytelny/ostry obraz nawet w dosyć mocnym słońcu, a gdyby jednak ilość światła była przeszkodą, można założyć na niego dodatkową osłonę.





Drugim ważnym zadaniem takiego zestawu jest odpowiednia stabilizacja filmowych ujęć. W tej kwestii wszystko sprawdza się wyśmienicie, nie ma mowy o typowym drżeniu obrazu jak przy ujęciach wykonywanych trzymając aparat jedynie w rękach.
Istotna jest także wygoda, mobilność i solidność całego zestawu. I tutaj przyznam, że za bardzo nie ma się do czego przyczepić, całość jest bardzo stabilna, lekka i bardzo wygodna.

A taka wygoda szybko uzależnia :-) Nie pozostaje mi nic innego jak uzbierać odpowiednią kwotę i kolejno zakupić te wszystkie cudeńka :-)

Dziękuję ślicznie Panu Jakubowi Szczygłowi za udostępnienie do testów opisanych przeze mnie elementów zestawu HanGrip, monitorów Lilliput oraz innych podzespołów.

Opisane przeze mnie produkty można zamówić w firmie Prolite, poprzez stronę wyłącznego dystrybutora HanGrip w Polsce www.studyjne.com







powered by Ownlog.com