Wróciłem.....
Link 19.01.2010 :: 22:00 Komentuj (3)
Oj dawno nie było wpisu na blogu. Czas troszkę o sobie przypomnieć :-)
Niebawem zaczyna się kolejny ślubny sezon...... jednak na razie korzystam jeszcze z czasu wolnego.
Oczywiście najczęstszym tematem foto jest moja kochana rodzinka...... w domu, plenerze.
Miłe chwile spędzone w gronie przyjaciół. Fotograficzne wypady "pod górkę" razem z kumplem, zwieńczone kolejnymi fotami (i filmami) naszego pięknego satelity ;-)


Czyli takie "nic nierobienie". Fajnie, podoba mi się.

Jednak tęsknię też do foto ślubnej ;-) Po prostu lubię to robić, a sezon 2010 zapowiada się bardzo ciekawie :-)











2010 ;-)
Link 09.02.2010 :: 21:14 Komentuj (3)
Ślubny sezon 2010 wystartował, wraz z ślubem Oli i Kacpra.

Wy sobie pooglądajcie foty, a ja tymczasem wracam do słuchania Sade (Smooth Operator) ;-)

























aha, bo bym zapomniał......... 3 ostatnie foty w wykonaniu mojej kochanej żony :-)

Chillout....
Link 10.02.2010 :: 17:23 Komentuj (7)
Dzień wolny.
Troszkę nudów.
Troszkę zabawy w foto.
Troszkę zabawy w video........ no ale to już stare zabawy i czas na nowe ;-)

Najfajniejsze jest to, że nudzimy/bawimy się razem, rodzinnie. Aparat trafia z rąk do rąk......











Mini test wizjera LCDVF
Link 19.02.2010 :: 12:04 Komentuj (3)
Od jakiegoś czasu, filmowanie za pomocą lustrzanki stało się moim głównym hobby ;-)
Możliwości jakie daje w tej materii duża matryca (fizycznie) wraz z połączeniem wymiennej optyki, są przeogromne. Zarejestrowany na takim sprzęcie materiał jest doskonałej jakości, nieosiągalnej dotychczas za pomocą kamer HD w podobnej cenie (body i dwa-trzy podstawowe obiektywy).
Oczywiście filmowanie w lustrzankach, to na obecne czasy nowość. I jak w przypadku z każdą nowością, mamy do czynienia z „chorobami wieku dziecięcego”.
Największe problemy dotyczą ergonomii, czyli używania sprzętu zaprojektowanego do robienia zdjęć, w charakterze kamery video.
Jak wiadomo w lustrzance mamy optyczny wizjer, którego nie możemy używać w trybie filmowania. Obraz w tym trybie wyświetlany jest bezpośrednio na LCD naszego aparatu.
Wymusza to na nas niezbyt wygodne trzymanie aparatu, podczas filmowania.
W wyciągniętej na odpowiednią odległość ręce trzymamy korpus, za pomocą drugiej staramy się łapać ostrość, kręcąc pierścieniem na obiektywie.
Stabilność takiego chwytu pozostawia wiele do życzenia, właściwie cały czas obraz na monitorze porusza się, drga i skacze wskutek ruchu naszych rąk.
W przypadku korzystania z wizjera optycznego, mamy dodatkowy punkt podparcia aparatu, dociskamy go do naszej głowy/oka. Dzięki czemu dodatkowo stabilizujemy nasz aparat.
Jak w takim wypadku poradzić sobie z stabilizowaniem aparatu podczas filmowania ?
Bardzo łatwo. Rozwiązaniem jest zakup odpowiedniego wizjera, zakładanego na monitor LCD.
W obecnej chwili na rynku jest już sporo tego typu rozwiązań.
Po przejrzeniu dostępnej oferty postanowiłem zdecydować się na produkt o nazwie LCDVF.
Nie jest to produkt tani jak biorąc pod uwagę jego budowę. Za kwotę 499 zł brutto otrzymujemy urządzenie składające się z gumowej muszli ocznej, soczewki (powiększenie x2) oraz tubusa dopasowanego do wielkości naszego monitora LCD (3 calowego).
W komplecie znajdują się jeszcze:
-dwie ramki służące do przymocowania samego wizjera do LCD (ramkę przyklejamy do LCD)
-osłona na gumową muszlę oczną (gąbka obszyta zamszem, od strony oka)
-ściereczka
-estetyczny woreczek ze ściągaczami, z możliwością dopięcia do np. paska



Pomimo dosyć wysokiej ceny jest to obecnie jeden z najtańszych produktów tego typu, dostępnych na naszym rynku.
Montaż urządzenia na naszym aparacie jest bardzo prosty. Jedną z dostępnych metalowych ramek, przyklejamy na (a właściwie dookoła) naszego aparatowego monitora LCD. Producent deklaruje 76% skuteczność kleju po 15 minutowym dociskaniu ramki do monitora LCD (oczywiście przed samym przyklejaniem, warto monitor wyczyścić/odtłuścić).
Ja dociskałem ramkę do monitora LCD przez około 2 godziny.
Kiedy mamy już pewność, że ramka jest odpowiednio mocno przyklejona, możemy założyć nasz wizjer LCDVF. Mocuje się go do ramki dzięki silnym magnesom znajdującym się na końcach tubusa wizjera. Tubus ma wyprofilowane wgłębienia, dzięki czemu następuje dokładne spasowanie z ramką, co skutecznie odcina naszą konstrukcję od bocznego światła.
Magnesy trzymają konstrukcję zaskakująco silnie, bez problemu możemy podnieść aparat trzymając go właśnie za wizjer LCDVF. Jednak oczywiście odradzam tego typu zabawy ;-)



Czas na testy praktyczne.
Wiele osób obawiało się, że używanie tego wizjera nie będzie zbyt wygodne w przypadku używania okularów, bo LCDVF nie posiada możliwości korekcji dioptrażu.
Obawy jednak okazały się niepotrzebne, bo jak deklaruje producent, wizjera mogą bez problemu używać osoby z wadą wzroku od +1 do -4, i najważniejsze że okazuje się być to prawdą. Obraz był idealnie ostry kiedy używałem wizjera bez okularów (moja wada wzroku to -3).
Obraz widziany na monitorku LCD, dzięki wizjerowi LDCVF jest bardzo wyraźny i szczegółowy.
Dopiero teraz mogłem się przekonać jak dużo mam na LCD sub-pixeli. Całe stado zielonych punkcików pojawiło się na wyświetlaczu, kiedy skierowałem aparat w stronę ciemnej powierzchni.
Cóż, na szczęście nie przeszkadzają one zbyt mocno, a bez wizjera LCDVF są one w ogóle niedostrzegalne.



Jak wspominałem wcześniej, zadaniem wizjera LCDVF jest przede wszystkim ułatwienie ręcznego ostrzenia za pomocą podglądu na LCD, oraz stabilizowanie chwytu aparatu, dzięki dodatkowemu punktowy podparcia całej konstrukcji.
To zadanie LCDVF spełnia idealnie. Powiększenie x2 daje już spory komfort jeśli chodzi o precyzyjne ostrzenie ręczne. Można już z o wiele większą precyzją i łatwością śledzić ostrość poruszającego się obiektu, jednocześnie nie wprowadzając aparatu w dodatkowe drgania.




Dzięki temu mamy też większe możliwości filmowania szybszej akcji. Ostrzenie ręczne jest szybsze i bardziej precyzyjne.




Jedyny problem na jaki dotychczas natrafiłem podczas używania LCDVF, jest dyskomfort związany z zasysaniem powietrza, przez muszlę oczną, kiedy mocniej dociskam do niej oko.
Uczucie to jest dosyć nieprzyjemne, ale da się do tego przyzwyczaić.
Uważam wizjer LCDVF za produkt godny polecenia. Już po krótkim czasie jego używania, nie wyobrażam sobie że mógłbym wrócić do filmowania bez tego przydatnego gadgetu.
Aktualnie produkt jest kompatybilny z następującymi lustrzankami z opcją filmowania:

Canon 1D MKIV
Canon 5D MKII
Canon 7D
Canon 500D/T1i
Nikon D90
Nikon D300s
Nikon D3s
Pentax K-7


Autoportrety....
Link 27.02.2010 :: 12:50 Komentuj (6)
Od jakiegoś czasu, moja ukochana żoneczka zgłębia techniki fotografowania (o czym pewno już wspominałem). Jak na mój gust idzie jej całkiem dobrze i nie raz już zaskoczyła mnie ciekawymi kadrami jakie zrobiła podczas naszych wspólnych plenerów fotograficznych.
Tym razem chciałem Wam pokazać kilka autoportretów jakie niedawno wykonała.......





Jak Wam się podobają ? :-)

I przy okazji chciałem zaprosić do posłuchania małego wywiadu (o forum Cyberfoto) na antenie Radia PiN, którego udzieliłem dzięki uprzejmości Radka Przybyła:

O Cyberfoto w Radiu PiN

Nina i Grzegorz....
Link 05.03.2010 :: 19:23 Komentuj (3)

























Międzynarodowe Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video
Link 25.03.2010 :: 20:58 Komentuj (0)

No i minął sobie pierwszy dzień Targów............ obszerniejsza relacja już jutro wieczorem ;-)




Niestety mam mały problem z serwerem, na którym trzymam wszelkie dane graficzne.... dlatego w chwili obecnej blog wygląda marnie :-(

Wioletta i Konrad
Link 21.04.2010 :: 20:31 Komentuj (3)











Wioletta i Konrad -ciąg dalszy.....
Link 27.04.2010 :: 21:12 Komentuj (2)

Najpierw plener a teraz przygotowania i ślub ? Można i tak........... ;-)



















Czarno-Szeroko-Biało...
Link 29.04.2010 :: 20:37 Komentuj (3)







Filmik z pleneru Wioletty i Konrada
Link 01.05.2010 :: 19:54 Komentuj (1)

W końcu miałem troszkę czasu, żeby poskładać film z pleneru Wioletty i Konrada. Nie było łatwo, bo soft tym razem postanowił mi uprzykrzać życie jak to tylko jest możliwe.....




Ania i Maciek
Link 04.05.2010 :: 22:48 Komentuj (3)





















Wesele Wioletty i Konrada....
Link 10.05.2010 :: 21:24 Komentuj (4)











Nowość w stajni....
Link 14.05.2010 :: 21:28 Komentuj (10)

Pewnego pięknego dnia, dostałem tak zwanej chcicy na zmianę sprzętu. Mniej niż tydzień później zmiany dokonałem. Nowością w stajni jest Nikon D300s. Całkiem fajna maszynka ;-) Filmy !!!!!!!
Oczywiście na samym początku postanowiłem sprawdzić, jaki postęp poczynił producent w tej kwestii.
Jest lepiej, znacznie lepiej niż w przypadku D90. Nie jest to taki wypas jak w Canonie 7D, niemniej filmować się da o wiele wygodniej niż w wcześniejszych Nikonach :-)



Aha....... zdjęcia też nim się fajnie robi ;-)







Kasia i Piotr
Link 27.05.2010 :: 22:16 Komentuj (4)















Plener Kasi i Piotra... backstage preview
Link 08.06.2010 :: 11:33 Komentuj (16)




W rytmie Salsy...
Link 13.06.2010 :: 20:26 Komentuj (4)

Wow !!!!!!

Wczoraj miałem przeogromną przyjemność, być gościem na ślubie i weselu moich serdecznych przyjaciół, Magdy i Pawła. Było po prostu rewelacyjnie, niesamowity klimat i nagromadzenie przesympatycznych ludzi, wywołało u mnie dużo pozytywnych emocji.
Zresztą nie tylko u mnie, bo tym razem towarzyszyła mi moja rodzinka, czyli Agnieszka i Weronisia :-)


















Co się odwlecze to nie.......
Link 20.06.2010 :: 13:15 Komentuj (6)

Zaległy plener Niny i Grzegorza :-)

























Plener Magdy i Piotra
Link 03.07.2010 :: 12:53 Komentuj (4)



































A za jakiś czas opiszę jak na tym plenerze było, wstawię zdjęcia "z planu" itd, itp :-)

Wakacje !!!! w Łebie ;-)
Link 08.07.2010 :: 22:44 Komentuj (2)

Doczekaliśmy się............... wakacje :-)

Lenistwo, zabawa, morze, piasek, wędzone ryby, lody......... można by długo wymieniać.

Łeba tak samo piękna i klimatyczna jak rok temu. Tylko szkoda, że nie ma już naszej ukochanej restauracji "La Strada".......... robili tam najpyszniejszą margeritę na świecie :-(

Dobrze, że szaszłyki w porcie przy Turystycznej są tak samo cudowne jak zawsze :-)













A jednak !!!!!! "La Strada" nadal istnieje -tylko w innym miejscu :-)

http://leba-kurort.pl/noclegi,pokoje-goscinne,la-strada-gastronomia-pokoje-goscinne.html

Wakacje.....
Link 10.07.2010 :: 11:25 Komentuj (1)

Nasze kochane dziecko, podczas rejsu "Gaulonem" (oryginalna wymowa Weronisi) uzyskało certyfikat wilka morskiego :-)







25ty już niebawem....
Link 21.07.2010 :: 21:01 Komentuj (3)
Niestety nasze wakacje dobiegają powoli końca.......... trzeba będzie wracać do domciu, do pracy....
Teraz nasz urlop przypomina troszkę wyścig -na szybko "zwiedzamy" nasze ulubione miejsca, czyli plażę na końcu ulicy Turystycznej, La Stradę, gdzie objadamy się do bólu pysznościami, Dolores, gdzie "dobijamy się rybką"....

Jutro zrobimy troszkę "ślubnych" zdjęć.......... tym razem w roli modelki wystąpi moja żona :-) Właściwie nie mamy zdjęć ślubnych (tym bardziej plenerowych), a to już niebawem 10 lat jak powiedzieliśmy sobie "tak" ;-)

Tymczasem kilka kadrów wyciągniętych z filmików, które z zapałem, co dziennie robię ;-)


















A w Krakowie....
Link 01.09.2010 :: 13:34 Komentuj (4)






























Tymczasem na innym weselu...... w Krakowie :-)
Link 05.09.2010 :: 19:56 Komentuj (2)








Ponownie Karolina i Daniel
Link 06.09.2010 :: 19:14 Komentuj (5)
















Kasia i Michał
Link 24.09.2010 :: 14:57 Komentuj (2)


















Jesienna rodzinka :-)
Link 21.10.2010 :: 11:15 Komentuj (4)


























Asia i Paweł........ ponownie ;-)
Link 21.10.2010 :: 15:55 Komentuj (2)










Sabina i Darek
Link 26.10.2010 :: 13:19 Komentuj (3)




























Plener
Link 26.10.2010 :: 20:19 Komentuj (8)






















powered by Ownlog.com